Przez dłuższy czas nic nie dodawałyśmy, więc spróbujemy to nadgonić! ; )
"Muszelka"
Dawno, dawno temu za górami i za lasami żyła sobie mała muszelka, która zawsze chciała poznać Lady Gagę. Mimo jej błagań i próśb mama-muszla nie zgadzała się na wyjście na koncert. Mała muszelka Rozpaczała dniami i nocami, aż pewnego dnia wzięła się w garść i postanowiła uciec z domku. Wzięła z lodówki jej ulubiony ketchup i odżywkę do włosów, chociaż miała na swej małej główce jeden jedyny włosek, ale dbała o niego najmocniej jak umiała Nastała noc. Rodzinka muszelek już spała. Księżyc uroczo oświecał pokoik naszej bohaterki, która narzuciła plecak na skorupę i wyskoczyła przez okno. Niestety Lądowanie nie było przyjemne, ponieważ muszelka wpadła do różanych krzaków z kolcami długimi jak Mur Chiński. Gdy mama-muszla wyjrzała przez okno ujrzała piękną spadającą gwiazdę, pomyślała życzenie i wróciła do łóżka. Nie zauważyła swojej cierpiącej córeczki. Mała muszelka wygrzebała się z krzaków i poczołgała się na łąkę. Nagle zaczęła się turlać i wpadła do krowiej kupy. Ucieszona myśląc że to tort czekoladowy natychmiast zaczęła zlizywać z siebie krowie łajno. Gdy zrozumiała że to w ogóle nie przypomina tortu czekoladowego zaczęła strzepywać resztki przyklejone do skorupy i ruszyła przed siebie... nagle zza drzewa wyskoczył wspaniałomyślny Harry Potter i zaczarował ją w rudego kota po czym odleciał na miotle w ku księżycowi. Uradowana muszelka zaczęła skakać z radości. W końcu miała nogi Prze szczęśliwa ruszyła w postaci kota do najbliższego miasteczka. Zauważyła, że dziś są dożynki. Wszędzie były porozwieszane plakaty, balony i serpentyny. Zaciekawiona stanęła przed wielkim bilbordem i zaczęła czytać: "Serdecznie zapraszamy na tegoroczne dożynki. Główną atrakcją są pożeracze kotów! Będą także zastosowane różne tortury dla tych pchlarzy. Odbędzie się również spektakl " FrajkenKot " Podpisano Burmistrz miasteczka Ksawery Palikot. Przerażona muszelka wydała z siebie przerażone "miau!" i nagle wszyscy mieszkańcy zaczęli ją gonić. Wzięła ogon za pas i rzuciła się biegiem naprzód. Po 263738 minutowej bieganinie była łohoho daleko od kotożernego miasteczka. Dotarła do Los Angeles! Tam jutro wieczorem grała koncert Lady Gaga! Muszelka postanowiła trochę odpocząć w mrocznym zaułku ulicy w rozświetlonym Los Angeles pod opakowaniem z chińszczyzny. Znalazła tam jeszcze trochę makaronu, który od razu wciągnęła i pomyślała "ależ tu pachnie kurczakiem". Następnego dnia przemoczona, wyziębnięta i odwodniona muszelka poszła wyszperać coś do jedzenia w koszach na śmieci. Nagle jeden kosz zaczął dygotać... Wystraszona muszelka uciekła do pudełka po chińszczyźnie i patrzała przerażonymi oczkami... Nagle kosz przestaje dygotać a z niego wychodzi Lady Gaga. Muszelka zrobiła zdziwione oczy. Wyrzuciła z siebie pojemnik i zaczęła wołać piosenkarkę. A ona patrzała z ukosa na kota. "O, ale puszysty kiciuś! A jakie ma piękne futerkoo. Będzie z niego idealna czapka!" pomyślała Gaga i wzięła kotka na ręce. Weszła do swojego pokoju hotelowego i załadowała kotka do specjalnej maszynki do strojów i zadzwoniła do swojej psiapsióły "Hej kochana, wiesz co Ci powiem? Grzebałam w śmietniku szukać jakiejś inspiracji, aż nagle znalazłam przy pudełku z chińszczyzny małego rudego kotka! Futerko idealne na czapeczkę, a mięso przyda się na nową sukienkę!"
*KONIEC*
Komentujcie, udostępniajcie! Motywuje nas to do pracy! ^^


A myślałam, że tylko ja mam takie crazy pomysły. :)
OdpowiedzUsuńTak bardzo się myliłam. :*
A co do opowiadania, to BARDZO mi się podoba.
http://caleo-story-with-love.blogspot.com/
+Bella Stone jednak nie jesteś sama ^^ Jeśli chcesz i masz pomysł możemy wspólnie coś stworzyć ^^ Jeśli tak daj mi znać :D Dziękujemy i zapraszamy do dalszego czytania, a co do Twojego opowiadania to nieźle się zapowiada. :D
Usuń