Translate

czwartek, 2 stycznia 2014

Opowiadanie IV

"Problem znikających lodówek i wanien"


W pewnej małej wsi stał opuszczony stary domek. Odstraszał on nowych mieszkańców, a tutejsi żyli w strachu, bo bali się Hermiony Granger, która pożerała okoliczne lodówki. Ludzie zamykali swe kuchnie na zamki, barykadowali drzwi, ale to na nic. Zwariowana dziewczyna w niewyjaśniony sposób pożerała lodówki pozostawiając tylko klamki. Gdy po kilku latach w żadnym domu nie było już lodówek stwierdziła że przejdzie na dietę. Zaczęła pożerać wanny i prysznice. Mieszkańcy nie mieli się jak myć. Część z nich uciekła, część została. Miasto zaczęło po prostu śmierdzieć. Prezydent zakazał zbliżać się do niego przez panującą tam dziwną epidemię, która polegała na parze wydobywającej się spod pach. Gdy Hermiona zobaczyła co zrobiła stwierdziła, że musi wszystko odkręcić. Tylko nie wiedziała jak to zrobić. Więc udała się do biblioteki gdzie znalazła księgę "Smrodu i wanien" tam znalazła przepis na smaczny koktajl truskawkowy i natychmiast przepisała go  do swojego prywatnego notatnika. W prywatnym notatniku było wiele ciekawych notatek takich jak numery telefonów, przemyślenia, obciachowe zdjęcia i mini pamiętnik. To był prawdziwy skarb. Hermiona chroniła go ponad życie. Przeglądając książkę Perfekcyjnej Pani Domu znalazła radę na smród. Radą było wykąpanie się w pomarańczach i zgniłych warzywach. Niestety nikt w mieście nie miał wanny, więc Hermiona postanowiła zbudować ogromną wannę w ziemi, aby każdy mieszkaniec się w niej zmieścił. Następnym problemem był brak warzyw i pomarańczy. Więc poleciała do Hiszpanii. Ale tam wredny rolnik nie chciał jej dać pomarańczy, więc zabiła go swym notatnikiem i ukradła wszystkie pomarańcze. Po warzywa poleciała do Polski gdzie zgniłych smakołyków było po dziurki w nosie. Tam bez problemu oddano jej potrzebne składniki i dorzucili skrzynkę piwa i 2 butelki wódki. Tym sposobem Hermiona się najebała podczas lotu na miotle. Kiedy wróciła do miasteczka przy lądowaniu rąbnęła w drzewo. Zemdlała, a zapach zepsutych warzyw przyciągnął szczury, które wypiły resztę wódki i uciekły do Hogwartu. Biedna Hermiona na kacu zabrała się za budowę wanny w upalny dzień. Lecz przerwał jej Ron który chciał się z nią wymienić kartami kredytowymi. Hermiona rzuciła na niego groźne spojrzenie, a rudowłosy pomógł z kopaniem grobu. Za kilka godzin dół był gotowy. Niestety mieściła się w nim tylko 1 osoba. Ron i Hermiona byli już zmęczeni kopaniem, więc przygotowali wywar. Zawołali wszystkich mieszkańców, by po kolei wchodzili do przygotowanej wanny, lecz nagle zerwała się ulewa! I umyła wszystkich. Wywar był niepotrzebny. Dzięki niemu Hermiona wywołała deszcz który wszystkich umył. Potem wyrzygała wszystkie wanny i lodówki i żyła długo i szczęśliwie w trójkącie z Ronem i szczurem.

Hermiona, gdy zauważy świeżą lodówkę.




*KONIEC*

Opowiadanie stworzone przez +Dixon Angel  i +Szatan XDD .
Komentujcie, udostępniajcie dalej! Motywuje nas to do pracy! ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz