"Romantyczny Kryminał"
Pani psycholog A.T. otwiera nową poradnię. Pierwszą jej klientką jest A.D. Kobieta ma problemy.
-Chyba pomyliłam drzwi. –powiedziała po chwili rozmowy A.D
-Ma pani rację. Tu się pani nie nadaje. Piętro wyżej jest poradnia psychiatryczna.-powiedziała A.T
-Foch na panią! –powiedziała A.D. -Peeta! Wychodzimy!
A.T. Zamurowało. Przecież Peeta to jej miłość.
-Won, ale bez Peety ty maupo!
-Peeta! Do mnie! Now! –krzyknęła A.D. wcześniej nazwana przez A.T. maupą.
-Peeta! Stay with me!- krzyczała rozpaczliwie A.T.
-Noł Peeta! Kupiłam ci mąkę!!! –próbowała go zatrzymać przy sobie A.D.
-A ja kupiłam ci nowoczesny piekarnik!
-A ja specjalnie dobudowałam piekarnie do naszego domu!! –wyła A.D.
-A ja ci dam to co chcesz…plus MNIE! –zachęcała go A.T.
-Peeta idzie ze mną! - krzyknęła A.D.
A.T. biegnie i wali tą A.D. w łeb i ucieka z Peetą. Ucieczka kochanków . *_* Peeta rzuca workiem z mąką w A.T i bierze za ręce Peetę i ucieka w zachodzącym słońcu, ale zaraz lunie na nich deszcz. A.T. bierze cegły z nowo wybudowanego pieca i ciska je w A.D. i Peetę. A.D. traktuje Avadą i zaciąga Peetę do… łóżka. Wystraszony Peeta ucieka z łóżka A.T, wyskakuje przez okno w stroju supermana i idzie do A.D., która jednak żyje. Czyżby była wybrańczynią??? (Trudne sprawy). Peeta udaje, że kocha A.D. choć w sercu ciągle ma A.T. Peeta gwałci A.D., tnie ją nożem na kawałeczki i robi z nich romantyczną kolację dla A.T. Jednak A.D. podrzuca kukłę i potem znienacka strzela kuszą w łeb A.T. i ucieka z Peetą gdzie pieprz rośnie. A.T. wyjmuje strzałę, podpala ją i wsadza w nią GPS, żeby znaleźć gdzie rośnie pieprz, znaleźć A.D. i zadźgać ją… marchewką. Kiedy A.T. dociera tam gdzie pieprz rośnie, A.D. i Peeta patatują na białym koniu w świetle księżyca. Nagle Peeta zdejmuje obrączkę, ciska ją w oko A.D, tak że ta jest teraz jednooką A.D. . A.T. i Peeta żyją długo i szczęśliwie. A.D. wyciąga obrączkę z oka. Zakłada sztuczne i strzela w dupsko A.T. ta spada z urwiska, a zrozpaczony Peeta znowu bierze ślub z A.D. Ale nie. A.T. wyrastają z dupy skrzydła i odlatuje z Peetą w ramionach. A. D. wyciąga lasso i rzuca nim i łapie małe liche skrzydełka A.T. Przywiązuje linę do dużego drzewa i łapie spadającego Peete w ramiona. A.T. wyciąga kawałek... żelka i je. Po chwili biegnie z zawrotną szybkością i zabiera Peetę. Po chwili obie dziewczyny go szarpią a on rozrywa się na 100 kawałeczków. A.D. bierze 50 A.T. 50 i żyją obie dłuuugo i szczęśliwie!
![]() |
| Peeta Mellark |
*KONIEC*
komentujecie, udostępniajcie to nas motywuje do pracy! ^^

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz